Menu Zamknij

Carassius gibelio – Karaś srebrzysty (Japoniec)

Ja wiem co myślicie. Ryba jak ryba, prawda? W teorii tak. Karaś srebrzysty znany jest również jako japoniec lub japończyk i jest pewna szansa, że jeśli zdarzyło się wam wędkować to nawet sami go spotkaliście. Lub raczej złowiliście. To gatunek inwazyjny, który rozprzestrzenił się w zastanawiającym w niektórych regionach tempie. Okazuje się, że najprawdopodobniej był… pasażerem na gapę.

Nikogo nie zaskoczę, jeśli stwierdzę, że ryby żyją w wodzie. Z tej racji podróżowanie jest dla nich nadzwyczaj niekomfortowe, bo o ile nie są w stanie samodzielnie wyjść na brzeg i przepełznąć do jakiegoś zbiornika to nici z bycia globtroterem. I nagle okazuje się, że to jest jedna z niewielu sytuacji, w której to jaja będą miały przewagę nad dorosłymi osobnikami. Otóż wyjątkowo podróżniczym towarzystwem jest ptactwo wodne, chętnie i często przemieszczające się między zbiornikami wodnymi. Czy więc rybia ikra przyczepia się do nóg lub piór kaczek i w ten sposób przebywa ląd? Niestety nie. Zostaje ona pożarta.

Rybie jaja to wyjątkowo pożywny i smaczny pokarm dla wszelkiej maści kaczek i im podobnych. Jaja Carassius gibelio wykorzystują układ pokarmowy jako pewnego rodzaju pojazd przesiadkowy w podróżowaniu. Nieco niefortunny jednak, bo w układzie pokarmowym odbywa się trawienie i nie ma zmiłuj. Jakimś cudem zdarzy się jednak, że część jaj przeżyje podróż i wówczas znajdą się one w ptasich odchodach i ostatecznie w wodzie. Za każdym razem, gdy jakaś kaczka zje sobie trochę ikry naszego karasia srebrzystego pojawia się szansa na przetransportowanie jaj (całych i zdrowych) do innego zbiornika. Bardzo niewielka szansa, dodajmy.

W jaki sposób więc takie podróżowanie na gapę pozwoliło japońcom zasiedlić nowe terytoria? Przecież nie dość, że jajo musi zostać w odpowiednim miejscu wydalone w całości, to musi wykluć się z niego ryba, która nie tylko się wykluje, ale również dożyje dorosłości i rozmnoży się łącząc z innymi osobnikami. To musiałaby być naprawdę wyjątkowa seria przypadków! Carassius gibelio zdecydował się więc usunąć część zmiennych, a dokładniej potrzebę posiadania partnera do rozmnażania się.

Kiedy samice karasia srebrzystego składają jaja, to niezbyt przejmują się one nieobecnością samców. Nie czekają na żadne zaloty czy inne kopulacje, ale nieco bezczelnie wykorzystują samce innych gatunków, ich spermę, jeśli chcemy uściślić. Sperma odmiennych gatunków karpiowatych działa stymulująco na jaja Carassius gibelio i pobudza ich partenogenetyczny rozwój. Z niezapłodnionych jaj wykluwają się zupełnie zdrowe i zadowolone z życia samice.

I tak mamy rybią Seksmisję.

Autor: Gilles San Martin

Jeśli lubisz moje teksty, wesprzyj mnie przez serwis Patronite /odjechanezwierzatka

Opublikowany wRyby

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *