Menu Zamknij

Vandellia cirrhosa – Wandelia [Candiru]

Dzisiaj troszkę takie true crime proszę was, prawdziwa zbrodnia. Historia o fałszywych oskarżeniach i kłamstwach. O pasożytnictwie i przetrwaniu. O rybie.

Vandellia cirrhosa to pochodzący z Brazylii gatunek sumokształtny, który zamiast być uczciwym, rybim obywatelem wybrał drogę pasożytnictwa. Ten niecny proceder ma miejsce na skrzelach ryb dużych ryb żyjących w dorzeczu Amazonki; pojęcie duże jest jednak względne do samej wandelii, która mierzy zaledwie 2,5 centymetra. Mały rozmiar naszej rybki pozwala jej na wpływanie między skrzela; w te rejony przyciąga ją strumień wody oraz niewielka zawartość mocznika. W związku z tym malutka była przez dłuższy czas legendarnym straszakiem nagich pływaków.

Jakim cudem? Otóż strumień i zawartość mocznika są nieodłącznymi elementami oddawania moczu. Jeśli komuś zdarzyłoby się robić to w trakcie kąpieli w rzece to Vandellia cirrhosa miałaby wpłynąć do jego cewki moczowej. Serio.

Nie brzmi to poważnie i w sumie nie jest zbyt poważne, bo jakiego trzeba by mieć pecha? Okropnego. Na szczęście nawet przy takich małych szansach, nawet jeśli ryba wpłynie do cewki moczowej to po prostu tam zdechnie z braku tlenu (mocz nie jest raczej natlenowany).

Dotychczas udokumentowano jeden przypadek takiego zdarzenia, jednak nawet on poddawany jest w wątpliwość. Wbrew pozorom 2,5 cm to dosyć sporo.

Widzicie, kolejne bezczelnie oczerniane zwierzę. No nawet nie chce mi się tego komentować.

Autor: Murilo Valente-Aguiar

Opublikowany wRyby

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *