Menu Zamknij

Ursus maritimus – Niedźwiedź polarny

Co, gorąco? To może zwierzak dla ochłody.

Ta uroczo wyglądająca parka to typowa struktura rodzinna dla niedźwiedzi polarnych, czyli samodzielna matka z dzieckiem.  Scenka tak słodka, że aż łatwo zapomnieć jak groźnym drapieżnikiem jest niedźwiedź polarny.

Kilkaset kilogramów żywej wagi, długość prawie trzech metrów i gigantyczne łapy z mierzącymi kilka centymetrów pazurami to pierwszorzędny zestaw do mordowania. Oczywiście w celach konsumpcyjnych, jeść każdy musi.  A kto by nie chciał zjeść jakiejś tłuściutkiej foczki? Każdy by chciał.

Nie o samo jedzenie fok się jednak rozchodzi, na naszej planecie jest wiele więcej bardziej lub mniej imponujących drapieżników. Ważną rolę odgrywa tutaj polowanie – niedźwiedzie polarne balansują na lodzie, dosłownie i w przenośni. Chociaż te dwa gigantyczne pluszaki ze zdjęcia wyglądają przyjemnie sucho to kochają wodę, także w postaci lodu. Podróżują na krach chętniej niż przemierzają arktyczne pustynie; tłuste foki występują bowiem częściej w okolicach brzegu niż pośrodku niczego. A zdrowiej jeść świeże jedzenie, najlepiej takie zimne, wprost z lodowatych, oceanicznych wód.

Czyli po prostu mrożonki premium. Troszeczkę zwykle jeszcze ruchliwe, ale szybkie pacnięcie łapą i już po wszystkim, można spokojnie konsumować zdobycz. Podczas gdy ludzie z reguły myją ręce przed posiłkiem, niedźwiedzie polarne wolą kąpiele po obiedzie. Trzeba zmyć krew i flaki z futra, inaczej nie będzie tak idealnie białe i puchate.

… ja chyba naprawdę chcę je pogłaskać, proszę mnie powstrzymać.

Dzisiejsze „zimne” zwierzątko zostało wybrane na naszym Odjechanym serwerze Discord.
Autor: Alan D. Wilson

Opublikowany wSsaki

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *