Menu Zamknij

Macrotis lagotis – Wielkouch króliczy

Czy komuś się królik w praniu rozciągnął?

Na szczęście nie, to po prostu taki fajny torbacz z Australii. Wielkouch jest mieszkańcem suchych terenów północnozachodniej i centralnej Australii, a charakteryzuje go miłość do piasku. Albo raczej miłość do tego, co jest pod piaskiem.

Pod piaskiem czy suchą ziemią jest bowiem wiele rzeczy. Po pierwsze, mnóstwo jedzenia. Tłuste larwy, nieco już uschłe korzenie, pojedyncze nasiona – łapki lizać. Tylko dobrze byłoby te łapki wcześniej umyć, bo są całe w piachu. Jako mieszkaniec półpustyń, doskonale przystosowany do nich Macrotis lagotis większość czasu spędza na kopaniu. Norek, jamek, tuneli, ogólnej sieci komunikacyjnej. Ba, wielkouchy są tak wielkimi fanami kopania w piachu, że nie tylko wykształciły sobie mocarne łapy – ich torba skierowana jest w drugą stronę.

Wyobraźcie sobie kangura. Wyobrażacie sobie? Dobrze. To teraz sobie wyobraźcie, że otwór w torbie ma na dole. Właśnie tak działa to u wielkouchów, które jednak zdecydowanie więcej czasu spędzają w pozycji bardziej, hm, poziomej. Gdyby matka stawała na dwóch tylnych łapach zbyt często, młode wyrobiłyby sobie prawdziwe kaskaderskie umiejętności pozostawiania w torbie! Na szczęście jednak tutaj jest wszystko przemyślane, spokojnie. Jak mama kopie to młode sobie smacznie śpią w torbie – a ponieważ jest odwrócona, to nie sypie się do niej piach. Co, nie wpadlibyście na to?

To jest wspaniale australijskie tak sobie anatomię przystosować, można tylko bić brawo.

Autor: Bernard Dupont

Opublikowany wSsaki

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *