Menu Zamknij

Malaclemys terrapin – Żółw diamentowy

Wiecie, jaszczurki i węże są fajne, ale nie ma to jak porządny, dostojny żółw.

Żółw diamentowy jest jedynym przedstawicielem rodzaju Malaclemys i poczuwa się do swojej nazwy pochodzącej od rzadkiego minerału. Wzór jego pancerza układa się w kształt diamentów; jest on również twardy w kwestii charakteru. To zwierzę tak uparte, że swoim rozmnażaniem się wstrzymało ruch lotniczy. Serio.

Oczywiście nie mówię tu o powodowaniu jakiegoś światowego kryzysu gospodarczego, ale o paraliżu jednego lotniska, dokładniej kilku pasów na lotnisku Johna F. Kennedy’ego w Nowym Jorku. To port lotniczy o odrobinę nieregularnym kształcie wymuszonym Jamaica Bay, zatoką, nad którą się znajduje.

Zdecydowanej większości Nowy Jork nie kojarzy się z dziką przyrodą, a tym bardziej z wędrówkami żółwi. Tych żółwi nie obchodzą jednak wasze skojarzenia, jeśli one zdecydują się na składanie jaj po tej drugiej stronie lotniska, to ich nie powstrzymacie. Możecie próbować. Będąc gatunkiem bardziej wodnym niż lądowym, żółwie diamentowe nie zniechęcają się sztucznymi, stawianymi przez ludźmi barierami. One po prostu czekają aż przypływ będzie tak wysoki, aby można było nad tymi barierami sobie przepłynąć. Bariera pominięta i cyk, już można sobie kulturalnie tuptać po pasie startowym.

Jeśli nie mogły przejść, to przepłynęły. Jeśli nie będą mogły przepłynąć, to… przelecą? Boję się pytać, je chyba stać na wszystko.

Autor: S Thurner Hof

Opublikowany wGady

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *