Menu Zamknij

Valonia ventricosa

Nie zauważyłam, że jakimś cudem jest was tutaj już 13 tysięcy. To tak, jakby cała ludność miasta Włodawa (Lubelskie) lubiła moją stronę!* Pozwolę się wam wszystkim dzisiaj zapoznać z kimś wyjątkowym.

Gość specjalny dzisiaj, nie zwierzę, nie grzyb, nawet nie do końca pełnoprawna roślina. To glon.

Czy uwierzycie mi, jak powiem, że widzicie pojedynczą komórkę?

Na pewno nie, nie brzmi to realistycznie. A jednak, Valonia ventricosa to pojedyncza komórka, rozmiarami często dwukrotnie przekraczając rozmiary gałki ocznej człowieka – organu niewątpliwie wielokomórkowego. Jaki jest więc sekret w rozmiarach naszego gościa? W przeciwieństwie do większości komórek, nasz zielony kolega nie ma jednego jądra komórkowego, ale kilka. To taki bezczelny bogacz genetyczny, są na świecie bakterie bez jąder komórkowych, a taki to ma więcej niż jedno. Bo może. I w sumie bo musi.

Może wiecie ze szkoły (chociaż pewnie nie, bo ja dopiero na studiach się dowiedziałam), że wszystkie komórki na świecie mogą osiągnąć pewną określoną wielkość, po której ich wzrost całkowicie się zatrzymuje. To właściwość wynikająca ze stosunku objętości do powierzchni; musi on pozwalać na efektywną wymianę i przepływ wszystkich koniecznych do życia substancji. Przepływ tych substancji zależny jest od wielu czynników, nie tylko grubości błony komórkowej czy samego rozmiaru komórki, ale również rozmieszczenia znajdujących się we wnętrzu organelli. Organella komórkowe (akurat dzisiaj w temat nie będziemy się wgłębiać) są różnorodnie ułożone, pełnią różne funkcje i tak dalej. Generalnie, potrzeba ich dużo, jeśli jest się taką dużą komórką – komórczakiem dokładniej. Na jedno jądro komórkowe przypada określona ilość organellów. Jak więc zwiększyć ich ilość? ZYSKAĆ WIĘCEJ JĄDER KOMÓRKOWYCH.

Valonia ventricosa właściwie więc kolekcjonuje jądra i występujące z nimi organella, wszystkie wsadzone w jedną komórkę jak kilkanaście zestawów LEGO w jedno pudełko. Proste, logiczne, oczywiste.

Autor: Alexander Vasenin
Dzisiejsze odjechane zwierzątko nadesłała Drauga Witcher.

Jeśli szczególnie doceniasz moje teksty, możesz zostać moim Patronem w serwisie Patronite /odjechanezwierzatka

*Myślicie, że mogłabym zostać tam burmistrzem? To jest dopiero pomysł na życie.

Opublikowany wOdjechane okazje

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *