Menu Zamknij

Erinaceus – Jeż

Jeju, jaki pimpuszek maluszek tuptuś kłębuszek!

Mało zwierzaków rozczula mnie tak, jak nasze polskie jeże. Dokładnie pamiętam z dzieciństwa jak rodzice późnymi, letnimi wieczorami wołali mnie – gdy już byłam w pidżamie – żebym mogła sobie poobserwować jeże wychodzące do naszego ogródka. Tylko gdzie to jeże sobie tuptały? Dzisiaj odpowiedź na to spędzające sen z powiek pytanie.

Te osiągające ponad 30 centymetrów słodziaki najczęściej wędrowały na jedzonko po prostu. Przedstawiciele rodzaju Erinaceus zjadają sobie najchętniej małe bezkręgowce i kręgowce. Tak, jeże są w stanie zjadać malutkie jaszczurki, węże i nawet pisklęta. Oczywiście do tych kręgosłupowych stworzeń sięgają rzadko, najczęściej wcinając dżdżownice. Zupełnie prawidłowe jest także karmienie ich jabłuszkami czy warzywami*. Poszukując pożywienia, te niewielkie ssaki pokonują czasem kilometry.

Takie wędrówki mogą jednak przysporzyć kłopotu. Pojawiły się już dni, w których temperatura przekraczała 15 stopni. To biologiczno-środowiskowy znak dla jeży na wybudzanie się z zimowego snu. Odrobinę zdezorientowane i wychudłe, nasze koleżki i koleżanki zaczynają intensywnie poszukiwać jedzenia. I te wędrówki sprowadzają je całkiem często na jezdnię.

Oczywiście teraz pewnie więcej siedzicie w domu niż jeździcie, ale proszę, zwracajcie uwagę na jeżyki. Jadąc szybko, nocą łatwo ich nie zauważyć, są przecież zdecydowanie mniejsze od kota czy psa. Widok rozjechanych jeżyków jest dla mnie wyjątkowo przykry. Pamiętajmy również, że potrąconym jeżom można często pomóc, jeśli zabierzemy je z drogi (z zachowaniem ostrożności, na przykład w jakimś pudełku) i zawieziemy do weterynarza.

Nie zapominajmy, w świecie przyrody jesteśmy intruzami. Dla jeży asfalt nie jest granicą wędrówki, a jedynie bardziej żmudnym i pozbawionym smakowitych dżdżownic kawałkiem podróży.

Uważajcie na jeżyki moi mili.

Źródło: LazyDaisie, Wikimedia Commons
Dzisiejsze odjechane zwierzątko nadesłała Emilia Sawińska.

*Pamiętajmy oczywiście, że dzikie zwierzęta dokarmiamy regularnie albo w ogóle!

Opublikowany wSsaki

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *